Tak jak wspomnieliśmy wcześniej, na zasięg hulajnogi wpływa wiele czynników – nie tylko pojemność baterii i moc silnika, lecz także sposób jazdy, masa naszego ciała, a nawet ujemna temperatura. Prędkość jazdy. To, z jaką prędkością będziemy poruszać się na hulajnodze może przedłużyć lub zmniejszyć żywotność baterii.
Fani jazdy na hulajnodze elektrycznej muszą się pilnować, bowiem w życie weszły nowe przepisy. Ustawodawca przewiduje m.in.: ograniczenie prędkości i mandat w wysokości 500 złotych.Z tego artykułu dowiesz się:Jakie kwestie reguluje ustawaIle mandatu można dostać za złamanie przepisów.
Problem w tym, że jadąc na hulajnodze elektrycznej zdecydowanie trudniej jest zasygnalizować jakikolwiek manewr, niż podczas jazdy rowerem. Pomijając już większe trudności z utrzymaniem równowagi, chęć skręcenia hulajnogą wymaga albo odpuszczenia przełącznika odpowiedzialnego za przyspieszenie, albo zdjęcia ręki z części
Zwiększ tempo – zaawansowana nauka jazdy na hulajnodze elektrycznej. Gdy opanowałeś poruszanie się na najniższej prędkości, bez przewracania i problemów z utrzymaniem równowagi, to warto zwiększyć prędkość i włączyć drugi bieg. Hulajnogi elektryczne na nim osiągają od 10 do 15 km/h w zależności od modelu.
. Jeśli planujesz przesiadkę z samochodu czy komunikacji publicznej na hulajnogę elektryczną wiele rzeczy miło i pozytywnie Cię zaskoczy. Aby te niespodzianki związane ze zmianą sposobu poruszania się po mieście, były głównie pozytywne, trzeba jednak przemyśleć i zadbać o kilka praktycznych aspektów. Co z teczką, torbą, torebką? Podróżowanie elektryczną hulajnogą z torbą lub torebką zawieszoną na ramieniu dosyć niewygodne a teczką w ręku po prostu niemożliwe. Decydując się na zmianę środka transportu trzeba więc zamienić swoją elegancką torbę lub biznes teczkę na równie elegancki biznes plecaczek. Jeśli twój styl ubioru jest swobodny możesz zastosować coś z oferty sportowej czy turystycznej, jednak pozytywnie sprawdzone są też bardziej eleganckie plecaki, które świetnie się komponują się u panów nawet z marynarką - poszukaj w naszej ofercie lub samodzielnie pod hasłem “plecak na laptopa” Co z parkowaniem? Jeśli wybierzesz lekki, kompaktowy model problem parkowania po prostu nie istnieje ponieważ składasz ją, bierzesz do ręki i po prostu zabierasz ze sobą - do biura, urzędu, czy nawet do kawiarni. Większe i cięższe modele mają już wymagania parkingowe zbliżone do rowerów więc potrzebne będzie odpowiednio przystosowane miejsce i przyda się jakaś rowerowa kłódka do zabezpieczenia przed kradzieżą. Możesz również wybrać model posiadający fabryczne zabezpieczenia takie jak uruchomienie na indywidualny kod PIN czy śledzenie lokalizacji przez GPS. Co z deszczem? Generalnie trzeba powiedzieć, że deszcz nie sprzyja podróżowaniu elektryczną hulajnogą. W mocno deszczowy dzień najlepiej zostawić ją w domu na zasłużony odpoczynek i wybrać inny środek transportu. Jeśli jednak wystąpi przelotny deszcz, czy zmiana pogody zaskoczy nas w trakcie dnia jest kilka praktycznych sposobów by nie stanowiło to większego problemu. Po pierwsze w trakcie zakupu upewnij się czy twój model może być użytkowany w czasie deszczu. Większość dostępnych na polskim rynku modeli niestety nie jest odpowiednio zabezpieczonych i jeśli taki kupisz to dalsza część tego akapitu jest dla ciebie zbędna :) Jeśli masz model, któremu deszcz nie taki straszny to wystarczy już zadbać tylko o siebie - dobrze sprawdzi się tutaj lekka, cieniutka kurtka ortalionowa (nie foliowa!) którą można złożyć do kompatkowych rozmiarów i schować gdzieś na stałe w jednej z kieszonek plecaczka. Uwaga! Pamiętajcie, że nawet po lekkim deszczu przyczepność kółek hulajnogi drastycznie spada! Trzeba jechać dużo wolniej unikać “składania się” na zakrętach i ostrego hamowania. Dotyczy to w szczególności posiadaczy pełnych (nie pompowanych) kółek. *** Andrzej Lesiak
Wielu użytkowników coraz popularniejszych elektrycznych hulajnóg uważa, że obowiązują ich te same przepisy, co rowerzystów. To nieprawda. Hulajnoga elektryczna może osiągać prędkość nawet 25 km/h, ale mimo tego nie jest uznawana za pojazd. Co jest pojazdem definiuje art. 2 ustawy Prawo o ruchu drogowym. To dość obszerny katalog, w którym nie ma hulajnogi. Traktowana jest zatem jako urządzenie wspomagające ruch elektryczna a Prawo o ruchu drogowymFot. Szymon Starnawski- Przepisy ustawy Prawo o ruchu drogowym nie określają statusu hulajnóg elektrycznych. Z ustawy tej również nie można wyprowadzić jednoznacznego wniosku co do tego, czy w stosunku do użytkownika takiego urządzenia stosować przepisy odnoszące się do pieszych czy też kierujących pojazdami. Podkreślenia wymaga fakt, że pomimo nieokreślonego statusu osób poruszających się na hulajnogach elektrycznych, jako osoby znajdujące się na drodze, są oni zobowiązani do przestrzegania podstawowych zasad bezpieczeństwa ruchu określonych chociażby w art. 3 i 4 ustawy Prawo o ruchu drogowym - wyjaśnia inspektor Mariusz Ciarka, rzecznik prasowy Komendanta Głównego wspomnianych artykułów wynika, że uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani zachować ostrożność, unikać wszelkiego działania, które mogłoby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa lub porządku ruchu drogowego, ruch ten utrudnić albo w związku z ruchem zakłócić spokój lub porządek publiczny oraz narazić kogokolwiek na szkodę. Uczestnicy ruchu mają prawo liczyć, że inni przestrzegają przepisów. - W art. 2 ust. 2 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 168/2013 z dnia 15 stycznia 2013 r. w sprawie homologacji i nadzoru rynku pojazdów dwu- lub trzykołowych oraz czterokołowców Dz. Urz. UE L 60 z s. 52. jednoznacznie wskazano, że nie ma ono zastosowania do „pojazdów samoczynnie utrzymujących równowagę” (lit. i) oraz „pojazdów niewyposażonych w przynajmniej jedno miejsce siedzące” (lit. j). Również w żadnym innym akcie prawnym UE jak do tej pory nie uregulowano warunków dla takich urządzeń - tłumaczy inspektor Mariusz CiarkaPrawo jazdy 2019. Tych zmian chce ministerstwo. Jeszcze w tym roku [b]Luka w prawie [/b]Fot. Paweł RelikowskiGwałtowna popularyzacja hulajnóg elektrycznych, jako atrakcyjnego, alternatywnego środka transportu umożliwiającego sprawne i w miarę szybkie poruszanie się po coraz bardziej zatłoczonych ulicach dużych miast, w istocie stworzyła sytuację, w której przepisy prawa nie nadążyły za postępem zgadzają się co do jednego: przepisy prawa drogowego nie nadążają za życiem i nie wskazują jak traktować e-hulajnogi. Dalej pojawiają się jednak różnice. Warszawska policja przy okazji zdarzenia na Krakowskim Przedmieściu, osobę kierującą takim urządzeniem określa mianem pieszego, a dwa lata temu lubelski sąd w podobnej sytuacji uznał hulajnogę za motorower. W prawie powstała luka, a na chodnikach dochodzi do coraz większej liczby Dopóki przepisów konkretnych nie ma, to my się temu przyglądamy i staramy się nie interweniować. Ale jeżeli zauważymy, że taki użytkownik hulajnogi przesadza i nie ma to nic wspólnego to co on robi ze zdrowym rozsądkiem, będziemy adekwatnie reagować - komentuje podinspektor Radosław Kobryś z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej okazuje się, więc przeprowadzenie zmian w prawie. Urządzenia transportu osobistego w myśl planowanych przepisów będą mogły być wykorzystywane na chodniku i poboczu o szerokości co najmniej 2,5 m lub ciągu pieszo-rowerowym - pod warunkiem jazdy z prędkością pieszego. Jeśli istnieje infrastruktura rowerowa, użytkownicy będą zobligowani do korzystania z niej. Kiedy jednak i w jakim kształcie przepisy wejdą w życie, tego niestety nie wiemy. Pierwsze próby zmian w prawie podjęto już trzy lata się na hulajnodzeFot. Szymon StarnawskiJeden z operatorów hulajnóg mówi użytkownikom, że nie wolno im jeździć po chodnikach. E-hulajnoga rozpędza się do 25 km/h, czyli dorównuje rowerom miejskim. Z drugiej strony polskie prawo nie zezwala na jazdę hulajnogami po ścieżkach rowerowych. Najczęściej korzystający z e-hulajnóg jeżdżą po chodniku, po którym poruszają się niezgodnie z regulaminem firmy. Co jeśli nie ma chodnika? W przypadku pieszych należy skorzystać z pobocza lub skrajnej części jezdni. Wiele osób poruszając się hulajnogą korzysta ze ścieżek rowerowych. Za jazdę hulajnogą w strefach niedozwolonych, czyli po drogach dla rowerów, grozi mandat. Taryfikator przewiduje tu karę w wysokości od 20 do 500 z wypożyczalni hulajnóg na minuty zabrania jazdy bez kasku, z drugą osobą "na pokładzie", a nawet z... plecakiem. Niektóre z nich określają minimalny wiek od którego można korzystać z pojazdów. To 18 parkowanieProblem pojawia się także przy parkowaniu. Hulajnogę można zaparkować wszędzie, gdzie jest to legalnie możliwe, musi być to w miejscu publicznym i powszechnie dostępnym. Kodeks drogowy nie zabrania parkowania poza wyznaczonymi miejscami parkingowymi. Nie wszyscy użytkownicy stosują się do zasad i np. parkują hulajnogę np. na środku chodnika, ścieżce rowerowej, czy opierają ją o bramę. Jeżeli firmy nie podejmują działań, w stolicy interweniuje Zarząd Dróg Miejskich. Od lutego zaczęło się „aresztowanie” porozrzucanych pojazdów, a w magazynie zalega około 500 e-hulajnóg. Jeżeli firma chce je odebrać musi okazać dokumenty, że jest zarejestrowana na terenie Polski i jest właścicielem w przypadku kolizji hulajnogą elektryczną? Hulajnoga elektryczna nie jest pojazdem, nie obowiązują zatem limity dotyczące trzeźwości. Nietrzeźwy rowerzysta może zostać ukarany mandatem w wysokości do nawet 500 zł. Wracając z imprezy na hulajnodze nie popełniamy Czynności na miejscu wypadku lub kolizji drogowej z udziałem użytkownika hulajnogi elektrycznej lub podobnego urządzenia są realizowane w oparciu o ogólne zasady wykonywania czynności procesowych w takich sprawach, adekwatnie do kwalifikacji zdarzenia, mając na względzie, że każde takie zdarzenie ma charakter indywidualny - podkreśla inspektor Mariusz ofertyMateriały promocyjne partnera
Hulajnogi elektryczne, UTO i wspomaganie ruchu, czyli mała rewolucja w przepisach ruchu drogowego. Nowe przepisy już od 20 maja!! Coraz bliżej ciepłe dni, coraz więcej z nas przesiądzie się z samochodów na rowery, ale również hulajnogi elektryczne i inne tego typu środki transportu. I tutaj uwaga, ponieważ od 19 maja zaczną obowiązywać zupełnie nowe regulacje prawne dotyczące tego typu pojazdów. Od dłuższego czasu problem osób poruszających się hulajnogami elektrycznymi lub z wykorzystaniem innych nowoczesnych urządzeń wspomagających nasz ruch stał się tematem dyskusji i sporów, również na poziomie medialnym. Coraz większa ilość takich urządzeń na naszych drogach spowodowała, że zaczęto sobie zadawać pytanie, jak traktować takich uczestników ruchu. Czy są to piesi, czy raczej kierujący pojazdami? Dodatkowo pojawiające się niebezpieczne zdarzenia w ruchu drogowym, a nawet wypadki z udziałem pieszych wymusiły wprowadzenie nowych regulacji w przepisach ruchu drogowego. Konieczność wprowadzenia zmian przewidzianych w ustawie Prawo o ruchu drogowym wynikała z oczekiwań społecznych oraz potrzeby zapewnienia bezpieczeństwa niechronionych uczestników ruchu drogowego, tj. przede wszystkim pieszych, ale również samych użytkowników nowych środków transportu. Spowodowane jest to głównie faktem, że w ostatnich latach zauważalny jest dynamiczny rozwój technologii w zakresie urządzeń takich jak: hulajnogi elektryczne, deskorolki elektryczne, elektryczne urządzenia samopoziomujące i inne o podobnej konstrukcji, wyposażone w napęd elektryczny lub napędzane siłą mięśni, przeznaczone do transportu osób. Rozwój ten powoduje, że takie urządzenia stają się coraz bardziej dostępne i popularne, głównie wśród mieszkańców dużych miast. W dużej mierze przyczyniają się do tego bardzo dynamicznie rozwijające się w ostatnim czasie wypożyczalnie tego typu urządzeń (np. hulajnóg elektrycznych). Do tej pory stan prawny hulajnóg elektrycznych i urządzeń transportu osobistego pozostawał nieuregulowany. Stwarzało to realne zagrożenie bezpieczeństwa na drogach i chodnikach. Osoba poruszająca się do tej pory za pomocą hulajnogi elektrycznej albo urządzenia transportu osobistego nie mogła być traktowana jako pieszy, ani też jako kierujący pojazdem, co powodowało wątpliwości i brak jednolitego podejścia do osób poruszających się za pomocą takich urządzeń ze strony organów uprawionych do kontroli ruchu drogowego. Co się zmienia? Po pierwsze zmiana ustawy wprowadza definicje nowych urządzeń i pojazdów. I tak: urządzenie wspomagające ruch – jest to urządzenie lub sprzęt sportowo-rekreacyjny, przeznaczone do poruszania się osoby w pozycji stojącej, napędzane siłą mięśni (np. deskorolka, rolki, hulajnoga tradycyjna i inne), hulajnoga elektryczna – to pojazd napędzany elektrycznie, dwuosiowy, z kierownicą, bez siedzenia i pedałów, konstrukcyjnie przeznaczony do poruszania się wyłącznie przez kierującego znajdującego się na tym pojeździe, urządzenie transportu osobistego – jest to pojazd napędzany elektrycznie, z wyłączeniem hulajnogi elektrycznej, bez siedzenia i pedałów, konstrukcyjnie przeznaczony do poruszania się wyłącznie przez kierującego znajdującego się na tym pojeździe (np. segway, deskorolka elektryczna, itp.). 1. Osoba poruszająca się przy użyciu urządzenia wspomagającego ruch Osoba taka (na rolkach, deskorolce, itp.) będzie zobowiązana korzystać z chodnika, ewentualnie drogi dla pieszych lub drogi dla rowerów. W przypadku poruszania się na drodze dla rowerów obowiązuje ruch prawostronny (bez ograniczenia prędkości!). Natomiast po chodniku i drodze dla pieszych, z zachowaniem następujących zasad: jazda z prędkością zbliżoną do prędkości pieszego, zachowanie szczególnej ostrożności, ustępowanie pierwszeństwa pieszemu oraz nieutrudnianie ruchu pieszemu. Poruszanie się urządzeniem wspomagającym ruch napędzanym siłą mięśni nie wymaga posiadania żadnych uprawnień i jest dopuszczalne bez ograniczeń wiekowych. Osoba poruszająca się przy użyciu urządzenia wspomagającego ruch, przekraczając jezdnię, jest obowiązana zachować szczególną ostrożność oraz korzystać odpowiednio z przejazdu dla rowerzystów albo przejścia dla pieszych. Uwaga na zakazy i ograniczenia! Osobie poruszającej się przy użyciu urządzenia wspomagającego ruch zabrania się: poruszania się w stanie nietrzeźwości, w stanie po użyciu alkoholu lub środka działającego podobnie do alkoholu; przewożenia innej osoby, zwierzęcia lub ładunku; ciągnięcia pojazdu lub ładunku; czepiania się pojazdów; poruszania się tyłem. 2. Osoba poruszająca sią na hulajnodze elektrycznej Kierujący hulajnogą elektryczną po wejściu nowych przepisów będzie mógł korzystać z drogi dla rowerów lub pasa ruchu dla rowerów, jeśli są one wyznaczone dla kierunku, w którym się porusza – z prędkością dopuszczalną do 20 km/h. Jeżeli prędkość na drodze będzie ograniczona do 30 km/h lub mniej taka osoba będzie musiała korzystać z jezdni. Oczywiście w przypadku gdy brakuje wydzielonej drogi dla rowerów lub pasa ruchu dla rowerów. Prędkość również ograniczona będzie do 20 km/h. Kierujący może wyjątkowo poruszać się chodnikiem lub drogą dla pieszych, gdy chodnik jest usytuowany wzdłuż jezdni, po której ruch pojazdów jest dozwolony z prędkością większą niż 30 km/h i brakuje wydzielonej drogi dla rowerów oraz pasa ruchu dla rowerów – z zachowaniem następujących zasad: jazda z prędkością zbliżoną do prędkości pieszego, zachowanie szczególnej ostrożności, ustępowanie pierwszeństwa pieszemu oraz nieutrudnianie ruchu pieszemu. Nowe przepisy zabraniają kierowania hulajnogą elektryczną po jezdni, na której dopuszczalna prędkość jest większa niż 30 km/h, kierowania hulajnogą lub UTO osobie znajdującej się w stanie nietrzeźwości lub w stanie po użyciu alkoholu albo środka działającego podobnie do alkoholu, przewożenia hulajnogą elektryczną i UTO innych osób, zwierząt i przedmiotów, ciągnięcia lub holowania hulajnogą elektryczną i UTO innych pojazdów, pozostawiania hulajnóg elektrycznych i UTO na chodniku w inny sposób niż równolegle do jego krawędzi najbardziej oddalonej od jezdni. Osoba wykorzystująca urządzenie transportu osobistego – UTODziecko do 10 lat nie może poruszać się hulajnogą elektryczną po drodze w żadnej sytuacji, również pod opieką osoby dorosłej. Będzie to możliwe jedynie w strefie zamieszkania, jednak pod opieką osoby kierowania hulajnogą elektryczną przez osoby w wieku od 10 lat do 18 lat wymagane będzie posiadanie tych samych uprawnień, co w przypadku kierowania rowerem, czyli karty rowerowej lub prawa jazdy kategorii AM, A1, B1 lub T. Dla osób, które ukończyły 18 lat, dokument taki nie jest wymagany. Nieprawidłowo pozostawione na drodze hulajnogi i UTO, np. w miejscu, gdzie jest to zabronione i utrudnia ruch lub w inny sposób zagraża bezpieczeństwu, będą usuwane na koszt właściciela. Obowiązujące dotychczas przepisy ustawy – Prawo o ruchu drogowym nie precyzowały zasad ruchu drogowego, do których powinna się stosować osoba poruszająca się hulajnogą elektryczną lub urządzeniem transportu osobistego po drogach. Taki stan prawny nie wskazywał wprost, jaki jest status osoby korzystającej z tych urządzeń (jakie wiążą się z tym obowiązki i uprawnienia), co powodowało, że użytkownicy hulajnóg elektrycznych, urządzeń transportu osobistego i urządzeń wspomagających ruch mieli liczne wątpliwości w zakresie dostępności dla tych urządzeń publicznej infrastruktury drogowej. Dzieci do 10 roku życia obowiązują te same zasady, co w przypadku hulajnóg elektrycznych. W przypadku osób starszych obowiązują również takie same dokumenty, jak dla hulajnóg. Dla osób, które ukończyły 18 lat, dokument nie jest wymagany. Podobnie jak w przypadku hulajnóg elektrycznych kierujący urządzeniem transportu osobistego jest obowiązany korzystać z drogi dla rowerów, jeśli jest ona wyznaczona dla kierunku, w którym się porusza – z prędkością dopuszczalną 20 km/h. Taka osoba może wyjątkowo poruszać się chodnikiem lub drogą dla pieszych, w przypadku braku drogi dla rowerów, z zachowaniem następujących zasad: jazda z prędkością zbliżoną do prędkości pieszego, zachowanie szczególnej ostrożności, ustępowanie pierwszeństwa pieszemu oraz nieutrudnianie ruchu pieszemu.
Wiemy już jak mają wyglądać przepisy dotyczące elektrycznych hulajnóg. Rządowy projekt nie jest jednak doskonały, bo zrobił ze mnie osobę wyjętą spod prawa, a kilku przedsiębiorców poważnie zmartwił. Doczekaliśmy się projektu przepisów regulujących status elektrycznych hulajnóg i innych zasilanych energią elektryczną pojazdów. W końcu wiemy co będzie można robić na drodze a co będzie zakazane. To dobrze. Gorzej, że chyba stanę się wielokrotnym przestępcą, elektrycznym złoczyńcą. A to wszystko stanie się w drodze do przedszkola. Nim wyznam swe hulajnogowe grzechy, krótko przypomnijmy co zawiera projekt. Elektryczne hulajnogi – przepisy Pierwsze i najważniejsze, znamy już status hulajnóg i innych elektrycznych pojazdów na drodze. Urządzenia transportu osobistego zostały uznane za rower. Można więc jeździć na nich po ścieżkach rowerowych , o ile nie dadzą rady pojechać szybciej 25 km/h, a ich wymiary nie wykraczają poza 0,9 m szerokości i 1,25 m długości. Ich masa własna natomiast nie może być większa niż 20 kilogramów. Jeśli na naszej trasie nie będzie drogi dla rowerów lub choć rowerowego pasa ruchu, możemy wjechać na jezdnię, ale tylko, gdy dozwolona na niej prędkość nie przekracza 30 km/h na godzinę. Gdy dopuszczalny limit prędkości jest wyższy, możemy pojechać chodnikiem. Lecz tu czeka kolejne ograniczenie, bo musi być on szeroki na conajmniej 2 metry. Na chodniku mamy jechać powoli, zachowywać szczególną ostrożność i ustępować pierwszeństwa pieszym. Ale jeśli wymaganych 2 metrów nie ma, to i nie ma przeproś, trzeba zejść ze swojego elektrycznego pojazdu. Kwestią sporną może być, czy można jechać odpychając się nogą. Takiego rodzaju napędu ustawodawca nie przewidział w ogóle definiując UTO jako pojazd zasilany wyłącznie energią elektryczną pozyskiwaną tylko z zewnętrznego źródła zasilania. Noga, podobnie jak silnik spalinowy, nie została wzięta pod uwagę. To nie wszystkie zaproponowane przepisy. Zanosi się na to, że będę łamał kilka paragrafów naraz. Jazda z pasażerem na elektrycznej hulajnodze Najprawdopodobniej zacznę od złamania zakazu korzystania przez UTO dzieci poniżej 10 roku życia nawet pod nadzorem osoby dorosłej. Popieram go oczywiście, ale niestety niecały kilometr do przedszkola mojej córki dość często pokonujemy we dwójkę na elektrycznej hulajnodze. Tego nie będzie nam już wolno, bo jest za młoda. To i tak bez znaczenia, bo przepis mówiący o tym, że na UTO może poruszać się tylko jedna osoba też w ten sposób zostałby złamany. Jeździmy sobie bardzo powoli, bo zależy mi by córka przy ewentualnym hamowaniu nie wybiła sobie zębów o kierownicę. Większość czasu chodnikiem, ale czasami jezdnią, bo nasza droga prowadzi między domkami jednorodzinnymi z minimalnym ruchem. Na jednej z ulic w ogóle nie ma chodnika, wybieram ją ze względu na panujący tam spokój. I tu napotykam kolejny problem, te chodniki mają szerokość poniżej 2 metrów a obowiązujące ograniczenie prędkości to 50 km/h. Nie wiem nawet, który przepis złamać, ten o chodnikach, czy ten z poruszaniem się po jezdni. A na tej drodze bez chodnika to już w ogóle nie wiem co robić, wypadałoby zejść z hulajnogi na najmniej ruchliwej części trasy, albo z niej zrezygnować całkowicie. Byliśmy najgrzeczniejszymi uczestnikami znikomego ruchu drogowego, a będziemy wyjęci spod prawa. Cóż poradzić życie, Bonnie i Clyde też na pewno nie wybierali swojego losu. Autor: Damien Clauzel (CC BY-SA Nie będę jedynym pokrzywdzonym przez nowe przepisy. Ucierpią też wypożyczalnie i turyści. Segway a przepisy UTO to urządzenie, które nie waży więcej niż 20 kilogramów. Segway z pewnością waży dużo więcej. A pojazdy tego typu można spotkać w wielu polskich miejscowościach w wypożyczalniach dla turystów. I nie jest jedyny, jest wiele pojazdów elektrycznych, którymi w górach i nad morzem jeżdżą wczasowicze, nie tylko po chodnikach, ale i po jezdni. Wiele z nich nie łapie się na ustawową definicję przez zbyt wysoką masę własną, mogą też mieć zbyt okazałe wymiary. Nowe przepisy kompletnie wyrzucają je z ruchu. Ustawodawca nie posłuchał mych porad i nie ustanowił kilku kategorii pojazdów elektrycznych, w zależności od posiadanej mocy i właściwości jezdnych. Coś co śmiało można zarejestrować jako motorower zupełnie inaczej zachowuje się na drodze niż elektryczna hulajnoga, czy elektryczna deskorolka. Teraz wszystkich wrzucono do jednego worka, albo jesteś UTO, albo cię nie ma. A jak cię nie ma, to co wtedy? To nie możesz poruszać się po drogach. Art. 45 ust. 1 pkt 13 zakazuje używania na drodze publicznej urządzenia wyposażonego w napęd elektryczny innego niż urządzenia transportu osobistego. Ochroniarze poruszający się na Segwayach poza obszarem takich dróg są bezpieczni, ale cała masa wypożyczalni odpada. Jeśli ktoś ma Segway’a na prywatny użytek, to będzie to użytek bardzo prywatny, bo nie może wyjechać nim na chodnik, ścieżkę rowerową ani jezdnię. Pierwszeństwo pieszych Wygląda na to, że przemielono wszystkie pojazdy elektryczne przez legislacyjne sito, ale to dopiero początek drogi. Projekt jest dopiero w konsultacjach społecznych i ma przed sobą całą legislacyjną ścieżkę. Wydarzyć się może jeszcze wiele, choć wątpię, że wypożyczalnie rakietek do badmintona i pojazdów elektrycznych w jednym, mają taką lobbingową siłę przebicia, że przeforsują korzystne dla siebie przepisy. A już szczególnie wątpię, że zmienią one swój kształt, tak bym w drodze córką do przedszkola przestał być wyjęty spod prawa. Do całokształtu wątpliwości dorzucę jeszcze pytanie, czy art. 33 ust. 6, który stanowi, że kierujący rowerem (czyli także kierujący UTO), korzystając z chodnika lub drogi dla pieszych, jest obowiązany jechać powoli, zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym, zapewni pieszym wystarczającą ochronę? To jest dawno obowiązujący przepis, który tylko zaczął obowiązywać UTO. Czy tak lakoniczna forma regulacji ruchu na chodnikach wystarczy by było na nich bezpiecznie?
nauka jazdy na hulajnodze elektrycznej